content top

Dobrowolski: Pora doprecyzować granice integracji z UE

Istotą procesów integracyjnych jest przekazywanie Unii Europejskiej kompetencji organów władzy państwowej na podstawie umów międzynarodowych. Stąd też Konstytucja RP wyróżnia umowy integracyjne (przekazujące kompetencje) oraz te „ograniczające wykonywanie kompetencji” (tzw. klasyczne umowy międzynarodowe). Kwalifikacja danej umowy do jednej z tych kategorii może rodzić kontrowersje (np. kazus tzw. Traktatu fiskalnego). Błędna kwalifikacja umowy międzynarodowej może z kolei prowadzić do „wyciekania” kompetencji państwa, tj. przekazywania ich w drodze ratyfikacji umowy międzynarodowej w „łatwiejszej” procedurze. Traktaty integracyjne ratyfikowane są bowiem za zgodą wyrażoną w referendum lub w ustawie przyjętej w obu izbach kwalifikowaną większością 2/3 głosów (art. 90), a klasyczne umowy międzynarodowe – na podstawie ustawy przyjętej zwykłą większością głosów (art. 89). Z tego powodu Konstytucja powinna doprecyzować kategorię traktatów integracyjnych (np. wskazać, iż na ich podstawie organizacja integracyjna nabywa uprawnienie do stanowienia aktów normatywnych bezpośrednio stosowanych w państwach członkowskich). Z tych samych powodów należy odejść od przyjętej przez TK każdorazowej oceny „przekazywania kompetencji” przez traktaty rewizyjne (K 33/12). Oznacza to bowiem, iż pierwotny traktat może zostać uznany za integracyjny (bo przekazuje kompetencje), a jego rewizja już nie. Lepszym, bo eliminującym możliwość „wyciekania kompetencji”, rozwiązaniem jest przyjęcie zasady, zgodnie z którą o procedurze ratyfikacyjnej traktatów rewizyjnych przesądza tryb ratyfikacji traktatu w pierwotnym brzmieniu (zob. M. Granat, M. Zubik, zdania odrębne do wyroku K 33/12).


Source: Gazeta prawna

Udostępnij:
RSS
Follow by Email
Facebook
Twitter
LINKEDIN